Mundo Misterioso cz.10

W końcu się obudziła poszedłem do niej, tak strasznie się martwiłem. Chciałem dotknąć jej głowy żeby zobaczyć czy nie ma gorączki bo skarżyła się na początku że ją boli ale kiedy tylko chciałem to zrobić odsunęła się.

- Spokojnie Diana, nic się nie dzieje spokojnie… – powiedziałem i delikatnie dotknąłem jej głowy i było tak jak myślałem, miała strasznie gorącą głowę. – Pójdę po jakieś proszki zaczekaj… – powiedziałem i wyszedłem kiedy zszedłem do salonu akurat wparowała zdenerwowana Alex. Podeszła do Ruggero i uderzyła go w twarz. Każdy z nas był bardzo zdziwiony jej zachowaniem ale chyba najbardziej on.

- Ty idioto! – krzyczała .

- Boże skarbie co się stało? – pytał zaskoczony.

- Co się stało?! Dzwonię do ciebie cały czas, piszę a ty nie dajesz mi żadnego znaku życia ja już myślałam że coś ci się stało ty kretynie! – krzyczała.

- Uspokój się kochanie, widzisz wszystko jest dobrze no chodź tu do mnie… – powiedział i przytulił ją mocno do siebie.Wziąłem te proszki i poszedłem z powrotem na górę. Postawiłem je na komodzie przy łóżku i usiadłem obok.

- Masz weź to. – powiedziałem.

- A, a co to jest? – pytała zdenerwowana. No nie dziwię jej się po tych wszystkich zdarzeniach z ostatniego tygodnia ona  nie dość że boi się być odtykana przez chłopaków to boi się brać cokolwiek, pewnie myśli że to są labo jakieś narkotyki albo pigułka gwałtu. Wszystkie jej myśli są teraz skupione na tym, ona naprawdę bardzo się boi. W końcu jednak udało mi się wytłumaczyć jej że to jest tylko zwykły proszek na ból głowy, nic innego.

- A teraz muszę ci coś powiedzieć. – mówiłem zaraz potem spoglądając na nią. – Zamieszkasz ze mną na jakiś czas. – powiedziałem.

- Co? Nie, nie ma takiej opcji.

- Diana posłuchaj mnie chodzi tu o że twoich rodziców nie ma bo wyjechali na delegację tak?- ona przez chwilę nic nie robiła dopiero potem lekko pokiwała głową. – No właśnie a po tym wszystkim co się stało ja boję się ciebie zostawić samą w domu, dlatego że przez te dwa tygodnie dopóki twoi rodzice nie wrócą będziesz tutaj ze mną. Spokojnie tutaj będziesz bezpieczna obiecuję ci że ze mną nie stanie ci się nic złego. – Nie było łatwo mi ją do tego przekonać ale w końcu się zgodziła. Jeszcze dziś poszedłem po jej rzeczy i pomogłem się jej rozpakować.Kiedy siedzieliśmy w salonie oglądając film ona powiedziała.

- Diego bo ja… jutro mam zajęcia z tańca i chciałabym…

-  A to nie jest za wcześnie żebyś gdzieś tak wychodziła? Do szkoły cię nie puszczę to potem wyjaśnię z twoimi rodzicami i nauczycielem. Jesteś pewna?

- Tak Diego. Chcę iść.

- Ale dla bezpieczeństwa zawiozę cię tam i będę czekał aż te zajęcia się nie skończą okey? – ona pokiwała głową porozumiewawczo.Potem powiedziała że chcę się umyć wskazałem jej łazienkę i poszła.

*Diana*

Czułam się z tym wszystkim trochę dziwnie. Mieszkam z 24-letnim mężczyzną któremu nie ufam. Nie wiem  co mam o tym myśleć. Kiedy już się wykąpałam wyszłam z toalety poszłam do sypialni Diega gdzie miałam wszystkie swoje rzeczy. Powiedział że będę tam spać. Kiedy przekroczyłam próg tego pokoju zobaczyłam jak on siedzi na łóżku zaniepokoiło mnie to tak jak teraz prawie wszystko dookoła.

- Co ty tu robisz?

- A chciałem ci powiedzieć dobranoc. – powiedział i ponownie chciał się do mnie przytulić ale mu nie pozwoliłam.

- Nie rób tego. – powiedziałam cicho.

- Przepraszam.- powiedział i wyszedł. 

*Następny dzień*

*Diego*

O godzinie 16 zawiozłem ją tam, wyszłam z auta i poszła w stronę budynku, W trakcie jazdy dowiedziałem się że od 5 lat tańczy street dance. Byłem bardzo ciekaw tego jak tańczy, cały czas nie byłem pewien tego czy powinienem ją tu przywozić jak zauważyłem jest tu sporo chłopaków. No ale będę tam z nią więc jakby coś się działo nie daj boże to będę w pobliżu. Siedziałem na ławce w dużej hali gimnastycznej. Na ścianie na przeciwko było ogromne lustro i przyczepiona do niego barierka. Po chwili Diana przyszła z szatni, kiedy ją zobaczyłem po prostu oniemiałem. Wyglądała pięknie była ubrana w taki strój:

156795585_5_644x461_dresy-damskie-s-m-l-xl-miejski-styl-street-dance-fitness-taniec-slaskie

 

Lekko zaniepokoił mnie fakt że założyła bluzkę odkrywającą jej brzuch bo takie rzeczy przyciągają facetów a ja nie chcę żeby coś się stało ale mimo to wyglądała tak seksownie i pięknie że nie mogłem odwrócić wzroku. Zaraz potem usłyszałem głos ich nauczyciela.

- Do dobra! Pamiętacie że mieliśmy w parach przygotować choreografię tak? Na dzisiejszej lekcji mi ją pokażecie na pierwszy ogień pójdą… Diana i Eric. Proszę bardzo. – No zaraz zobaczę czego się nauczyła przez te pięć lat. W końcu zaczęli tańczyć fragment ich  choreografii wyglądał mniej więcej tak.

Byłem pod ogromnym wrażeniem.W końcu te zajęcia się skończyły i mogliśmy wrócić do domu. Podeszła do mnie a ja stałem jak głupi wpatrując się w nią. 

- Wow… nie wiedziałem że ty masz taki talent, gratuluję mała. – powiedziałem do niej z uśmiechem.Podziękowała mi i zaraz potem zniknęła za drzwiami od szatni. kiedy się przebrała poszliśmy prosto do samochodu.

- No to może teraz chcesz iść do jakieś restauracji coś zjeść co? Bo zakładam że jesteś  głodna.

- Ty chyba czytasz mi w myślach. – powiedziała i zaraz potem się zaśmiała tak samo i ja. Na szczęście nie musieliśmy długo szukać jakiegoś lokalu bo był nie daleko. Wyszliśmy z samochodu i poszliśmy. Siedzieliśmy na przeciwko siebie, cały czas ją obserwowałem. Była jakaś strasznie spięta, możliwe że to dlatego że jest tu dość dużo facetów. Ale nie ma się o co bać, jeśli tylko któryś się do niej zbliży to będzie zbierał zęby z podłogi. W pewnej chwili ona powiedziała że idzie do toalety. Zgodziłem się choć trochę się tego obawiałem, ale starałem się zachować spokój. Wszystko było dobrze dopóki nie usłyszałem jej pisku. Od razu zerwałem się z krzesła i pobiegłem w stronę toalet. To co tam zobaczyłem wyprowadziło mnie z równowagi. Jakiś facet się do niej dobierał! Nie no kurwa to jest po prostu jakiś chory żart! Podbiegłem od razu do niego i odciągnąłem od niej. Od razu przywaliłem mu z pięści w twarz. Diana od razu się do mnie przytuliła cała we łzach.

- Już dobrze, nie bój się. – powiedziałem lekko głaszcząc ją po głowie. Ani mi się śni tu dalej siedzieć. Zabrałem ją do domu. Siedziała na kanapie zwinięta w kłębek. Zacząłem coś przygotowywać w domu, dziwi was to że jako wampir mam w domu normalne jedzenie? No w końcu muszę się jakoś kryć przed ludźmi. A jak przychodzą do mnie znajomi którzy nie wiedzą o tym kim jestem, mam zabezpieczenie. Jakiś czas potem kurczak był gotowy, zaniosłem to wszystko do salonu i postawiłem na niskiej szklanej ławie. Ona jeszcze przez chwilę się nie ruszała dopiero po chwili normalnie usiadła biorąc talerz do ręki.

- Po raz kolejny… dziękuje. – powiedziała cicho.

- Wiesz że nie masz za co dziękować. Obiecuję ci że już nikt cię nie skrzywdzi. – powiedziałem, ona popatrzyła na mnie przez chwilę, zaraz potem odłożyła talerz i ponownie się do mnie przytuliła. – Nawet nie wiesz jak się cieszę że wreszcie mam cię przy sobie i że już nic ci nie grozi. – mówiłem lekko przesuwając ręką po jej plecach. W końcu odsunęła się. nasze twarze znalazły się tak blisko siebie… dzieliły nas dosłownie milimetry. Zbliżyłem się do niej trochę bardziej. Delikatnie rozchyliłem wargi, już prawie ją pocałowałem i nagle ona się odsunęła.

- Diego… nie, przecież… – nie wiem jak mam na to reagować. Przecież ona wyraźnie też tego chcę, chce mnie pocałować więc dlaczego się tak przed tym broni. 

- Ale dlaczego? Ja widzę że tego chcesz. – mówiłem cicho. – Jeśli chodzi o ten cały gwałt to zrozumiem.

- Nie… nie chodzi o to. Znaczy po części tak ale… zrozum, ja mam 17 lat. To nie jest dobre. A po resztą, ja nie wiem w co ty grasz…Diego ja już tyle się na twój temat nasłuchałam… wiem jak traktujesz dziewczyny. Co się zmieniło że, nagle zaczęło ci zależeć? I to akurat na mnie? Powiedz mi o co tutaj chodzi… 

- Diana ja… 

One comment on “Mundo Misterioso cz.10
  1. Świetny rozdział <3 Ale dlaczego skończyłaś w takim momencie jestem ciekawa co Diego odpowie. Mam nadzieję że nowy rozdział pojawi się szybko :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>