Federico cz.12 #3

 

  INFO PRZED ROZDZIAŁEM 

TO JEST JUŻ OSTATNIA CZ. WIEM ŻE BYŁO KRÓTKO ALE TAK JAKOŚ WYSZŁO…NIE JEST TO MOJE OSTATNIE OPOWIADANIE NA TYM BLOGU BĘDZIE INNE ALE NIE WIEM KIEDY MAM NADZIEJE ŻE TYM RAZEM KTOŚ TO BĘDZIE KOMENTOWAŁ I WGL. CZYTAŁ…BARDZO MI SIE SPODOBAŁO PISANIE IMAGINÓW ALE FAJNIE BY BYŁO JAKBY KOGOŚ TO INTERESOWAŁO…

 

 

…Nie mogłem w to uwierzyć wytrzeszczyłem oczy

Ja:Tata! – szybko wstałem i podbiegając do niego i rzucając mu się na szyję.

T:Hej młody!

Ja:Nawet nie wiesz jak bardzo za tobą tęskniłem ! – potem opowiedział mi wszystko dlaczego musiał wrócić i wgl. spojrzał na Sarę.

T:A to kto…? – mówił z uśmiechem

Ja:A to właśnie jest Sara pamiętasz opowiadałem ci o niej.

T:A no tak -zaśmiał się- miło mi cię poznać.

Ja:Dobra tato… czy mógłbyś nas zostawić mam z Sarą kilka ważnych spraw do omówienia więc…

T:No dobrze. – wyszedł. Sara popatrzyła na mnie lekko zdziwionym wzrokiem zaraz potem zapytała

S:Fede o co tu chodzi? Jakie sprawy czy ja o czymś nie wiem?

Ja:O nic nie chodzi ty mój naiwny koteczku…chciałem po by zostawił nas samych…-mówiłem  trzymając ją za biodra i coraz bardziej zbliżając nasze twarze. – Chyba się domyślasz po co…- W końcu nasze się zetknęły. Ona zawiesiła ręcę na mojej szyi.

pobrany plik (mniej więcej tak to wyglądało)

*Perspektywa Sary*

Czułam się wspaniale. Kocham to kiedy mnie tak całuje było po prostu bosko. Mogłoby to trwać cały dzień…i gdy się tak całowaliśmy do pokoju wszedł jego tata…

*Perspektywa Federico*

T:Hej…Fede bo….- kiedy tylko usłyszałem jego głos natychmiast odsunąłem się od Sary. Popatrzyłem się na tatę stał w drzwiach i się uśmiechał.

S:Dobrze to ja już chyba będę iść pa kotku- pocałowała mnie w policzek i poszła.

Ja:Chciałeś coś ode mnie…?

T:Tak,chciałem się zapytać czy pójdziemy pograć w piłkę…-spojrzałem na niego.

Ja:tak tak oczywiście…nie ma problemu. -Kiedy wróciliśmy tata zapytał się mnie czy będzie mógł ze mną iść jutro do studia nagraniowego zobaczyć jak mi idzie proste że się zgodziłem. Potem zaproponował mi żebym razem z nim poszedł na plan ,tam gdzie nagrywają ten serial czasami go oglądam,jak mam czas ale już mogę stwierdzić ze jest super. Ale dziwi mnie to że mamie nie przeszkadza to że tata całuje się tam z innymi dziewczynami…no ale w końcu to nie zależy od niego.

Ja:No jasne że pójdę ale pytanie jest takie czy Sara może iść ze mną?

T:Nie ma sprawy. – uśmiechnąłem się

O godzinie 14:20 byliśmy już na miejscu. Wysiedliśmy z samochodu. Jeszcze nigdy tu nie byłem..wszystko wyglądało naprawdę super! Trzymałem Sarę za rękę. Tata oprowadził nas po wnętrzu studia. Wyglądało to o wiele lepiej niż w telewizorze. Na zewnątrz był Diego i Ruggero podeszli do mnie.

D i R:Hej Fede.

Ja:Hej. -Oni co chwilę zerkali na Sarę. – A no tak zapomniałbym chłopaki to jest Sara

R:Twoja dziewczyna?- popatrzył się na mnie a ja kiwnąłem głową- No to super bardzo się ciesze. -przywitali się z nią a potem odeszli. Poszedłem z nią na spacer.Gdy już wróciliśmy tak jak było już planowane wczoraj mieliśmy iśc na randkę więc przebrałem się  i poszedłem po nią otworzyła,stała przebrana w to :

10

Wyglądała po prostu cudnie.Normalnie mi szczęka opadła. Poszliśmy. Byliśmy w parku co chwilę powtarzałem jej jak bardzo ją kocham i jaka to jest dla mnie ważna. Poszliśmy do kina na taki film miłosny ja nie za bardzo przepadam za takimi filmami ale dla mojego misiaczka zrobię wszystko. Jak zawsze na końcu takich filmów jest tak że się całują i jak zauważyłem większość ludzi w kinie też tak robiła więc postanowiłem że ja też. Odwróciłem się do Sary ona spojrzała na mnie zbliżyłem się do niej położyłem jej rękę na policzku i pocałowałem ją.Potem poszliśmy na to molo. Mimo tego że było tak gorąco wiatr czasami powiewał i to całkiem chłodny. W tej chwili właśnie zawiało.

S:Jejku ale się zimno zrobiło – popatrzyłem się na nią.

Ja:Chodź no tu do mnie- powiedziałem to przytulając ją do siebie- zaraz ci się zrobi cieplutko – pocałowałem ją w czoło – I co lepiej? – zapytałem z uśmiechem.

S:Yhym…- wymruczała ,pogłaskałem ją po plecach – prosze nie puszczaj mnie jeszcze…jest mi tak dobrze – zaśmiałem się.

Ja:No dobrze kochanie…- i tak staliśmy jeszcze przez jakieś 5 minut.Potem poszliśmy do niej. Ona zaszła do toalety kiedy tak siedziałem w jej pokoju zauważyłem że okulary jej brata leżą u niej na półce :

 

images (3)

 Postanowiłem je na chwilę założyć. Wtedy ona weszła 

Ja:I jak wyglądam? -Ona zaczęła się śmiać. 

S:Przez te okulary jesteś jeszcze bardziej sexi – oboje zaczęliśmy się śmiać 

Ja:A teraz zrobię coś do czego one raczej już nie będą potrzebne- mówiłem zdejmując je i odkładając na komode. Położyłem jej ręcę na biodrach i połączyłem nasze usta. Po chwili przytuliłem sie do nie ji czule wyszeptałem do jej ucha 

Ja:Kocham cię całym moim sercem…

S:Ja ciebie też…

 

 

No i koniec …za jakiś czas bd pisać nowe tak jak napisałam na górze mam nadzieje że ktoś to tym razem bd czytał  zainteresuje się tym  bd to komentował i bd mnie tym inspirował do tworzenia nowych części…

4 comments on “Federico cz.12 #3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>