Federico cz.2 #3

…wiem że nie powinienem ale wszedłem tam. Otworzyłem drzwi od jakiejś kabiny jak się okazało ona tam była, Siedziała na podłodze oparta głową o ścianę. Wyciągnąłem ją z tam tąd.Pomogłem jej usiąść na ławce byłem wystraszony tym co się stało po chwili zauważyłem że chyba poczuła się lepiej.

Ja:Ej Sara słyszysz mnie?

S:tak…

Ja:dlaczego wymiotowałaś co się stało? 

S:No,tak jakoś źle się poczułam i tyle

Ja:Ale teraz już wszystko jest w porządku tak??? 

Pokiwała głową wstaliśmy z tej ławki i wyszliśmy. Jak się okazało mieszka niedaleko co było kolejną dobrą informacją. Kiedy ją już odprowadziłem poszłem do siebie. Kiedy wszedłem do domu od razy poszedłem na górę do swojego pokoju. Upadłem na łóżko wzdychając. Byłem taki zadowolony z tego wszystkiego ! Po chwili do pokoju weszła moja mama.Popatrzyła się na mnie przez chwilę podeszła do mnie z uśmiechem na twarzy. 

M:Hej,co ty taki szczęśliwy widzę że bardzo podobało ci się w nowej szkole, mówiłes że to taki strasznie zły pomysł a jednak 

Ja: tu nie chodzi tylko o szkołe?? 

M:To o co ?

Ja:No bo zobacz, w tej klasie w której teraz jestem jest taka dziewczyna,ona jest taka ładna no po prostu piękna ! 

M:Ooo mój synek się zakochał 

Ja:Chyba tak…

Uśmiechnęła się do mnie jeszcze raz pogłaskała mnie po włosach pocałowała w czoło i wyszła. O 19 zeszłem na dół na kolację około 21.30 wziąłem piżamę poszłem do łazienki nalałem wody do wanny i wszedłem. Wokół mnie było pełno piany woda była taka ciepła,nie wiem ile tam tak siedziałem ale chyba dość długo bo nagle usłyszałem głośne pukanie do drzwi 

A:Federico wyłaź już ! 

Ogarnąłem się i wyszedłem. Pierwsze co usłyszałem to:

A:Ile ty możesz siedzieć w tej łazience co?-zacząłem się smiać

Ja:powiem ci że długo – poszedłem do pokoju wszedłem pod kołdrę położyłem głowę na miękkiej poduszce i pierwsze o czym pomyślałem zanim poszedłem spać to była oczywiście Sara. Rano obudziłem się  uśmiechnięty bo w sumie jak mam się nie uśmiechać myśląc o tym że niedługo zobaczę się z Sarą? Wyszedłem z domu gdzieś tak w pół do ósmej bo Sara zapytała się mnie wczoraj czy mógłbym przychodzić po nią i żebyśmy razem chodzili do szkoły. Oczywiście że się zgodziłem.A więc poszedłem pod jej dom i zapukałem,otworzyła. 

S:O już jesteś, dobra wezmę tylko plecak i możemy iść – poszła po krótkiej chwili wróciła.

Szliśmy wolnym krokiem zauważyłem że co chwilę spogląda na mnie kątem oka i przygryza delikatnie dolną wargę.A ja za każdym razem się uśmiechałem. Kiedy w końcu doszliśmy przebraliśmy się w szatni i poszliśmy pod salę. Kiedy zadzwonił dzwonek weszliśmy do sali. Wczoraj nie mieliśmy matematyki więc ten pan który nas uczył mnie jeszcze nie zna więc gdy tylko wyczytał moje imie powiedział „Wstań” tak zrobiłem.Podszedł do mnie powolnym krokiem spoglądając mi w oczy. 

N:A więc to ty jesteś ten nowy tak…? 

Ja:ta-tak proszę pana. 

N:Hm… nie wyglądasz mi n osobę która się dobrze uczy ale…może coś uda mi się z toba zrobić. – powiedział to kazał mi usiąść i odszedł. Zatkały mnie jego słowa „Nie wyglądasz mi na osobę która się dobrze uczy” nie ni spoko,już przynajmniej wiem że mnie nie lubi. Ta lekcja dłużyła się nie ubłagalnie aż w końcu zadzwonił dzwonek. Jak i Kamil postanowiliśmy że pójdziemy na chwilę na dwór. Gdy tak szliśmy Kamil zapytał: 

K:No to jak będzie? Kiedy masz zamiar wyznać Sarze co do niej czujesz? Hm…? 

Ja:Nie wiem no…poczekam jeszcze z kilka tygodni wiesz,musze ją jeszcze dokładnie poznać a z resztą to że mi się podoba to nie znaczy że się w niej kocham. 

K:Oj nie kłam ja i tak wiem jaka jest prawda – zaczęliśmy się śmiać 

Wróciliśmy do szkoły.Kiedy tak szliśmy nawet nie zauważyłem że Sara idzie naprzeciwko mnie i w pewnym momencie się zderzyliśmy. 

Ja:oj wybacz,nic ci nie jest?

S:Nie nie wszystko jest dobrze. -uśmiechnąłem się do niej. 

Nasza następną lekcją była plastyka.Dowiedziałem się już że Kamil bardzo lubi rysować więc stąd wywnioskowałem że to jest jego ulubiony przedmiot. Ja nie sądzę że umiem rysować ale inni uważają że tak. Dziś mieliśmy temat dowolny więc ja narysowałem coś takiego :

Mi tam się nie za bardzo podobał ale innym no,tak. Ale rysunek Kamila boże…on tak zaje*iście rysuje ! No po prostu szok. To jest jego rysunek :

Prawda że piękne? Mi też to się bardzo podoba no,nie tylko mi ale także i wszystkim innym Sara narysowała piękny kwiat róży no myślałem że nigdy nie przestanę się na to gapić!Pani sprawdzała nasze prace pochwaliła mój rysunek chociaż ja nie wiem no przecież ja nie umiem rysować wiecie,bardziej interesuję się muzyką a nie malarstwem czy coś w tym stylu , ale i tak się ciesze bo dostałem 5+. Pierwsza ocena i to na dodatek dobra :) . Minęły dwie godziny naszą ostatnią lekcją był w-f . Akurat tak się złożyło że dziewczyny z naszej klasy miały na tej samej sali gimnastycznej co my ( były dwie sale ) i no że nie było naszego pana to mieliśmy z nimi. Ucieszyłem się. Niektórzy chłopcy tak samo no a niektórzy nie… .  Było tak że my graliśmy  w kosza a potem one na razie siedziały na ławkach. Sara stała przy ścianie i rozglądała się na różne strony ale nie mogłem się na nią nawet chwilę popatrzeć bo musiałem grać. Kiedy już zakończyliśmy grę mogliśmy zejść z boiska i kiedy tak szedłem ktoś na mnie wpadł w jednej chwili oparłem się rękami o ścianę i w tej chwili zauważyłem że znalazłem się kilka centymetrów od Sary….

 

 

Podoba się?? next bd w następny weekend paaa  

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>