Opowiadania o Leonie sezon 2 cz 22

- ON JUŻ NIE ŻYJE…TY BĘDZIESZ NASTĘPNA…

I w tym momencie się obudziłam zaczęłam krzyczeć i płakać Leon się obudził

L: kochanie co się stało?!

Odwróciłam się do niego i od razu się przytuliłam

Ja: dzięki bogu nic ci nie jest…- mówiłam dalej płacząc a on położył mi ręce na plecach po chwili się odsunął i spojrzał na mnie

L:a co niby miało by mi być?

Ja:miałam taki straszny sen o że…zostałeś zabity przez jakąś zmorę czy coś nie wiem…

L:zmorę??

Pokiwałam głowa , Leon wytarł moje łzy powiedział żebym się do niego przytuliła tak więc zrobiłam ja ne wiem o co tutaj chodzi cały czas dosłownie mam jakieś straszne sny ! To się zaczyna robić dziwne… . Rano wstałam i poszłam od razu się ubrać. Wyszliśmy z domu jakoś tak o 10. Kiedy dotarliśmy tam ja poszłam usiąść na ławkę kiedy chciałam położyć torebkę nagle poczułam czyjeś dłonie na biodrach. Odwróciłam się i zobaczyłam przed soba Leona. 

L:kotek prosze cię.. przecież nie morzesz być przez cały dzień taka

Ja: no wiem wiem ale tak jakoś…po tym śnie trudno mi się uśmiechnąć… Leon ja się boję…

L:no tak. Ale przecież nie ma czego 

Spojrzałam mu w oczy a on po chwili się uśmiechnął. Pocałował mnie w pliczek i powiedział że jak będe czegoś potrzebować to że jest nie daleko i w razie czego mam go zawołać. Siadłam na tej ławce. I po chwili zaczełam sobie po cichu śpiewać „Ti credo” (Te creo po włosku ). Nie wiem dlaczego ale dla mnie ta piosenka najlepiej brzmiała  właśnie w tym języku. W pewnym momencie jakby poczułam że ktoś za mną stoi. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Diego stał za mną z tym pięknym uśmiechem. usiadł obok. 

D:hej co tam??

Ja:a nic… u mnie ok. 

D: chcesz się przejśc?

Ja:no…ok 

Poszliśmy. Zaprowadził mnie w takie fajne miejsce była tam taka piękna błękitna rzeka i jeszcze na dodatek oświetlało ją słońce. Nie daleko była łąka poszliśmy tam. Zapytałam się czy słyszał to jak śpiewałam on powiedział że tak… boże.. gorzej to już chyba być nie może… poprosił żebym mu to zaśpiewała jeszcze raz, broniłam się przed tym ale on patrzył się na mnie tymi oczami no po prostu nie mogłam się ogarnąć ! W końcu się zgodziłam. ( link do piosenki http://www.youtube.com/watch?v=ElNStApRhbk )

Kiedy już skończyłam on wbił we mnie wzrok. Ten jego piękny uśmiech boże… 

D:kocham słuchać jak śpiewasz 

Ja:oj weź przestań… 

D:no co 

Zaczeliśmy się śmiać. Stał na przeciwko mnie w pewnym momencie zbliżył się do mnie nie wiem czemu się nie odsunęłam ! Jestem idiotką.. położył ręcę na moich biodrach i złożył na moich ustach czuły pocałunek. Spojrzałam mu w oczy. 

D:przepraszam… wiem że nie powinienem ale no nie mogłem się powstrzymać wybacz… 

Ja:spokojnie nie jestem zła bo to jest moja wina nie powinnam ci na to pozwolić. Dlaczego ja zawsze musze popełniać takie błędy ja sama nie wiem dlaczego Leon nadal jest ze mną skoro mógłby mieć lepszą dziewczynę a nie taką jak ja… 

D:Vanessa posłuchaj Leon cię kocha.. i jesteś dla niego najważniejszą dziewczyną na świecie nie chciałby być z żadną inną uwierz… 

Ja: tak może to i prawda ale i tak wszystkie problemy stwarzam ja.

D:Nie mów tak ! To nie prawda 

Ja: Diego nie oszukujmy się ok? Ja wiem że to prawda i ty tak samo tylko boisz się powiedzieć że tak jest bo nie chce by było mi przykro…ale spoko jest okey jeśli na następny raz bedziesz myślał że coś jest ze mną nie tak to mi to powiedz nie ukrywaj tego…bo to i tak nic nie da… 

Odeszłam od niego. 

D:Vanessa zaczekaj… 

Nie słuchałam go i dalej szłam . Kiedy już wróciliśmy razem z Leonem do domu było dość puźno. Przebrałam się w piżamę i położyłam chciał już iśc spac ale on jak zawsze nie chciał dać mi spokoju… 

L:kochanie co się z tobą dzieje… od rana jesteś ponura prawie wcale się do mnie nie odzywasz  o co chodzi? Jeśli to przez mnie to mi powiedz. 

Ja:Nie to nie przez ciebie po prostu mam już tego wszystkiego dosyć , dosyć samej siebie , dosyć tego ze wszystko komplikuję rozumiesz? 

L:co ? ale co ty mówisz? przecież… 

Ja: Leon przestań jesteś taki sam jak Diego oboje boicie się przyznać że macie już dosyć mojego zachowania bo nie chcecie mnie zranić… – Odwróciłam się do nie go patrzył się na mnie lekko zdziwionym wzrokiem.- Leon powiedz mi .tylko tak szczerze czy ty chcesz nadal być ze mną…? …

 

 

 

 

Podobało się?? mam nadzieję :D następna cz bd chyba w poniedziałek bo jutro przychodzi do mnie koleżanka a po jutrze jade na trzydniowy biwak więc :D paaa

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>