Opowiadanie o Leonie sezon 2 cz 17

…była cała we krwi…

Ja: Boże ! Leon coś ty sobie zrobił ?!

L:no po prostu szedłem obok tego czegoś i no sama widzisz…

Spojrzałam na metalowy przedmiot który leżał nie daleko najwidoczniej się tym zaciął. W tej właśnie chwili podszedł Xabi i opatrzyli jego ranę. Potem wróciliśmy do domu ja poczułam się strasznie zmęczona i postanowiłam że chwilę się prześpię  kiedy się położyłam poczułam czyjeś dłonie na biodrach oczywiście to był Leon.

Ja: kotek weź przestań daj mi spokój i daj chociaż chwile pospać… – mówiłam śmiejąc się i on też zaczął się śmiać.

L: to co ja już nie mogę razem z tobą?

Położył się obok i tak samo jak ja po krótkiej chwili zasnął. Kiedy się obudziłam jego nie było obok ale zauważyłam że zostawił karteczkę wzięłam ją i przeczytałam : „Kotku ja wrócę za jakąś godzinkę kocham cię. Leon ” Przeciągnęłam się położyłam tą kartkę z powrotem na stół. Chciałam jeszcze na chwilę się położyć i spać ale nagle jakiś znajomy mi głos spowodował że tego nie zrobiłam, odwróciłam się i zobaczyłam przed sobą Diego .

D:No no widzę że jesteś strasznie zmęczona.

Ja: no… tylko troszkę

D: troszkę ? Wyglądasz jakbyś nie spała całą noc a może znowu zabawiałaś się w najlepsze z Leosiem co? – zaczął się śmiać.

Ja: nie, po prostu jestem zmęczona i tyle .

Uśmiechnął się do mnie. Potem obejrzałam z nim jakiś film poszłam na chwilę na górę poszukać telefonu bo jakoś nigdzie nie mogłam go znaleźć kiedy schodziłam zobaczyłam że Diego stoi na samym dole schodów kiedy schodziłam naglę się poślizgnęłam i upadłam prosto na niego. Moje ręce zatrzymały się na jego klatce piersiowej a on złapał mnie za biodra . Jego piękne i powalający uśmiech powodował że nie mogłam w ogóle oderwać wzorku od niego.  I w końcu, zrobił to ,pocałował mnie to było co s naprawdę cudownego.

*perspektywa Leona*

Kiedy już doszedłem do domu otworzyłem drzwi a to co tam zobaczyłam po prostu wytrąciło mnie z równowagi Diego całował się z Vanessą ! Myślałem że zaraz mnie szlak trafi ! Kiedy już się od niej oderwał spojrzał na mnie odsunął się od niej. Podeszłam do niej a ona od razu zalała się rumieńcem.

Ja: Leon.. to nie tak ja…

L: Cicho

D: ale Leon ona..

L: ty też się zamknij i wyjdź z tąd !

Diego popatrzył się na mnie i poszedł.Leon spojrzał na mnie a ja na niego bałam się tego co teraz powie.

L: Dlaczego ty mi to robisz co? powiedz mi dlaczego !

Ja: Leon posłuchaj mnie

L: nie lepiej to ty siedź cicho i słuchaj , nie długo będzie tak że nie będe mógł w spokoju wyjść z domu nie myśląc o tym że kiedy wrócę to zobaczę cię z jakimś innym chłopakiem !

Ja: Leon przestań…

L: nie nie przestanę wyjdź z tąd

Ja: co ale…

L: powiedziałem wyjdź

Tak jak powiedział tak zrobiłam i ze łzami w oczach poszłam do parku a tam spotkałam Diego. Zapytał się mnie jak się czuje i jak poszła z Leona opowiedziałam mu to wszystko co mi powiedział i w ogóle i powiedziałam mu także że dziś nie mam zamiaru wracać na noc do domu a on zaproponował mi żebym przenocowała u niego, zgodziłam się. Poszliśmy do niego siedziałam u niego w pokoju na uszku i gadałam z Niki. Kiedy tylko powiedziałam jej gdzie teraz jestem od razu zaczęła piszczeć. I w tym akurat momencie wszedł Diego.  Kiedy odłożyłam telefon on powiedział że ma mi coś ciekawego do pokazania poszłam z nim kiedy już  tam dochodziliśmy powiedział żebym zamknęła oczy więc tak zrobiłam. Gdy już je otworzyłam moim oczom ukazało się piękne , cudne studio nagraniowe nie wiedziałam o tym że Diego ma w domu studio nagraniowe no ale ok.. Zapytał się mnie czy lubię śpiewać powiedziałam że tak i zaproponował żebym razem z nim coś zaśpiewała i nie wiem dlaczego się zgodziłam ! No ale już dobra nie ma takiej znowu tragedii piosenką którą śpiewaliśmy była „Yo soy asi” kocham to ! Gdy już skończyliśmy jak się okazało on to wszystko nagrywał na płytę.. myślałam że go rozszarpię !

D: jak chcesz to dostać to mnie złap – powiedział uśmiechnął sie i pobiegł a ja zaraz potem za nim , wybiegł na dwór cały czas biegaliśmy i w końcu się zmęczyłam. Zatrzymałam się na chwilę. – No co już sobie odpuszczasz ?

Zaczęłam się śmiać i znowu zaczełam go gonić. Wbiegł do domu i od razy do swojego pokoju. Stałam na przeciwko niego. Zorientował się w jednej chwili że zagrodziłam  drzwi i nie ma jak uciec więc się poddał.

D: dobra nie mam jak uciec ale to nie znaczy że muszę ci to oddać. – zaczął się śmiać a ja podeszłam do niego obeszłam go dookoła

Ja: czyżby na pewno ? jesteś tego stu procentowo pewien? – zaczął się śmiać. I chyba się troche zdekoncentrował a ja wykorzystałam to zabrałam mu tą płytę. Od razu zaczęliśmy się smiac ale i tak potem mu to oddałam bo powiedział że chce to zachować i mieć pamiątkę :D  Potem kiedy zjedliśmy kolację postanowiłam że pozmywam, w końcu ktoś musi. Diego poszedł na chwilę gdzieś i naglę  zauważyłam czyjeś dłonie na swoich rękach to był on.

D: wiesz że nie musisz tego robić…

Ja: ale chce bo jak zauważyłam ty jakoś się specjalnie do tego nie rwałeś – zaczęłam się śmiać.

D: ah te dziewczyny ciągle by tylko sprzątały

Ja: co? coś ty powiedział? Zaraz ci się za to dostanie – zaczęłam go chlapać wodą a on w ramach zemsty zrobił to samo i jeszcze na dodatek mnie łaskotał. Wzięłam płyn do mycia okien i zaczęłam mu tym psikać w twarz, nie było to dość mądre z mojej strony no ale cóż jakoś w  końcu musiałam się bronić. Kiedy już skończyliśmy się wygłupiać  ja usiadłam na blacie a on stał przede mną. Byliśmy cali mokrzy. Diego zapatrzył się chwilę na mój biust. Zaczęłam się śmiać zakryłam jego oczy i pchnęłam go trochę do tyłu.

Ja: Gdzie się patrzysz – po chwili na jego twarzy też zauważyłam uśmiech.

*perspektywa Leona*

Byłam trochę wściekły na Vanessę ale trochę zaniepokoiła mnie jej nie obecność było już całkiem późno a jej nadal nie było nie wiem gdzie może teraz być może poszła do Diego… nie wiem zapewne ale nie będe po nią szedł , nie chce jej zepsuć zabawy. Trochę źle się z tym wszystkim czułem no ale dobra…

*perspektywa Diego*

Siedziałem z nią jeszcze tak do bardzo późnej godziny i w pewnym momencie zauważyłam że jest chyba trochę zmęczona w pewnym momencie przysunęła się do mnie i przytuliła , Przykryłem ją kocem  obiąłem ramieniem i pocałowałem w czoło , zauważyłem że się uśmiecha. Ona jest naprawdę super dziewczyną ja tak bardzo jestem w niej zakochany że po prostu mógłbym zrobić dla niej wszystko ! Kiedy już zasnęłam położyłem ją na swoje łóżko. Popatrzyłem chwilę uśmiechnąłem się, wygląda tak słodko kiedy śpi. Wyjąłem śpiwór położyłam go na podłodze i poszedłem spać…

 

 

 

Podobało się ??? wiem że nie ma takiego dramatycznego zakończenia ale no sorki :D paaa

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>