Opowiadania o Leonie sezon 2 cz. 5

— L: musimy poważnie porozmawiać 

Ja: no ok…ale o czym

Pokazał mi to nagranie… nie wiedziałam co mam powiedzieć … popatrzyłam na niego a on na mnie 

L: co masz mi do powiedzenia , no słucham – ja nie mogłam w ogóle  nie mogłam nic powiedzieć.. zamurowało mnie po porstu patrzyłam sie na niego bardzo przestraszona… 

Ja: ja….Leon… to nie tak… 

L:Nie?! a w takim razie jak?! Mam cie dosyć rozumiesz dosyć ! Jesteś chyba najgorszą dziewczyną jaka kiedykolwiek spotkałem ! Ile jeszcze razy to sie powtórzy?!        poszedł potem na góre a ja zaczęłam płakać poszłam do parku byłam bardzo bardzo smutna tym co sie wydarzyło… zastanawiało mnie to .. kto dał mu to nagranie.. w pewnym momencie zauważyłam Diego… podszedł do mnie zobaczyła że płacze 

 

D: hej… co sie dzieje?

Ja: nic ..nie ważne 

D: właśnie że ważne powiedz mi prosze

Oparłam sie o drzewo i zaczęłam mówić. 

Ja: no bo… pokłóciłam sie z Leonem.. bo ktoś dał mu nagranie jak całowałam sie z innym chłopakiem …. tylko nie wiem kto to zrobił… – Diego milczał spojrzał sie w inna strone by nie patrzeć mi w oczy …- To ty prawda?  to ty to wszystko nagrałeś a potem mu to pokazałeś tak?! – On dalej milczał , kiedy chciałam odejść złapał mnie za ręke zaczął mówić że bardzo mu przykro z tego powodu , że nie wiedział że aż tak źle sie to skończy ale i tak mu nie wierzyłam bo wiedziałam że to właśnie był jego główny cel… skłócić mnie i  Leona .. 

*perspektywa Leona* 

Nie wiem gdzie  w tym momencie była Vanessa ale szczerze to wcale mnie to nie obchodziło… nienawidzę jej za to co zrobiła … chodziłem tak bez celu…  aż nagle niedaleko zauważyłem jak dwójka zakochanych ludzi sie przytula … i takie tam… odwróciłem od nich wzrok i w pewnym momencie uświadomiłem socie pewną bardzo ważną rzecz… jeśli  Vanessa wybaczyła mi to że przez tyle czasu ją zdradzałem to czemu ja nie moge wybaczyć jej tego jedynego błędu… chciałem ją odnaleźć i jej o tym powiedzieć ale jakoś nigdzie jej nie było…

*perspektywa Vanessy *

Usiadłam na ławce i prawie znowu płakałam … w pobliżu było jeziorko a w nim były dwa łabędzie które stykały się głowami tworząc piękne serce… to było takie piękne … nagle zawiał silny wiatr i zrobiło sie jakoś strasznie zimno kiedy chciałam już iść do domu usłyszłam znajomy głos za plecami kiedy sie odwróciłam zobaczyłam Leona…

L: Vanessa posłuchaj mnie przez chwile… wiem bardzo źle zrobiłaś ale ja  też dużo o tym myślałem i już teraz wiem że powinienem ci wybaczyć ten jeden błąd..po tym jak ty wybaczyłaś mi za tą zdradę… przepraszam że tak na ciebie krzyczałem … byłem po prostu zły…

Ja: No … już ok ja też chce cie za to przeprosić nie powinnam sie z nim całować  jestem głupia … przepraszam cie …-

***

Na następny dzień pojechaliśmy na plan razem z  Amelką  jak zawsze cały czas tylko biegała i biegała , i też bawiła sie z chłopakami  dwa dni temu do Buenos Aires przyjechała siostra Leona Paulina wygląda na bardzo miłą dziewczyne ale nie jestem przekonana czy mnie lubi… Stałam sobie i patrzyłam kiedy Leon przyjdzie zobaczyłam że Ruggero siedzi i patrzy sie przed siebie , podeszłam do niego i sie zapytałam o co chodzi on odpowiedział że bardzo spodobała mu sie siostra Leona … zaproponowałam mu żeby poszedł z nią pogadać , poszedł . Nagle ktoś zakrył mi oczy ręką

L: zgadnij kto to ?

Ja:hm… pomyśle… Leon? – zaśmiał sie po czym odsłonił moje oczy odwróciłam sie w jego strone uśmiechał sie ukazując piękny uśmiech .

Ja: wiesz co, twoja siostra jak widać wpadła już  komuś w oko … popatrz – wskazałam jak Ruggero rozmawia z Pauliną

L: taaa… tylko żeby sie za daleko nie posunął bo jak tylko spróbuje to tego pożałuje… – podszedł do nich bliżej. 

*perspektywa Leona * 

Stanąłem bliżej ich i słyszałem całą rozmowe 

P: hm.. wiesz całkiem fajny z ciebie chłopak 

R: serio tak sądzisz? to może wyjdziemy jutro gdzieś razem co? 

P: no… ok – podeszłem do niej i złapałem za ręke zacząłem krzyczeć 

L: nie nie ma takiej opcji nie będzie żadnego umawiania sie jasne ?! 

R: Leon… 

L: cicho z tobą potem pogadam , a ty – wskazałem na Paulinę – idziesz teraz ze mną 

P: ale Leon … – pociągnąłem ja mocno za ręke i odsunąłem na pewną odległość – Leon co ci odbiło ?! 

L: MI nic ale  rodzice kazali mi sie tobą zająć więc ja ci mówie że nie będziesz sie z nikim spotykać ! 

P: Przecież ty nie możesz mi tego zakazać ?! 

L: owszem moge bo jestem twoim starszym bratem i mam prawo do takich decyzji ! 

P: właśnie że nie ! Zobaczysz jeszcze ci sie dostanie od rodziców ! 

L: nie krzycz na mnie ! powiedziałem raz i nie będzie więcej powtarzał! – może troche przesadziłem krzycząc tak na nią ale ja po prostu taki już jestem. 

P: Jesteś niesprawiedliwy ! – odeszła ode mnie bardzo wnerwiona 

*perspektywa Vanessy * 

Leon podszedł do  mnie widziałam że jest bardzo zdenerwowany kłótnią z siostrą zaczełam mu mówić że na serio nie powinien tak sie na nią wydzierać … próbowałam przekonać go do tego by pozwolił jej spotykać sie z Ruggero ale nie dałam rady .. więc dałam sobie spokój…   nagle Xabi i Facu podbiegli do nas 

Xabi: Ej bo jest taki duży problem 

Ja i L : jaki problem ?

F: Amelka … wasza córka 

Ja: co ? co z nią? 

F: ona … nigdzie jej nie ma… 

 

 

 

 

 

Podobało sie??? wiem że straszne długo czekaliście ale wreszcie jest! następny bd w następna sobote bo w niedziele nie moge grać ” takie zakaz przez wywiadówkę ” … paaaaaaaaa

2 comments on “Opowiadania o Leonie sezon 2 cz. 5

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>