Opowiadanie o Leonie cz. 20

(…)

Minęły już dwa tygodnie od czasu kiedy Leon mi sie oświadczył a jutro miał sie odbyć nasz ślub. Teraz razem z Martinom i Niki  przymierzałam suknie.

M i N: Wyglądasz obłędnie !

Ja: dzięki

N: jestem ciekawa jak zareaguje Leon gdy cie jutro zobaczy !

M: no ja tak samo – rozległo sie pukanie do drzwi , to był oczywiście Leon .

L: hej dziewczyny moge wejść ?

Martina wyszła z pokoju i stanęła przed nim.

M: Nie nie możesz zobaczysz ją jutro sio . – mówiła uśmiechając sie . 

L: ale ja chce teraz prosze . 

M: nie – wskazała palcem żeby poszedł . Weszła z powrotem do pokoju . Potem gdy skończyłyśmy one poszły a ja i Leon siedzieliśmy w salonie o 12.00 przyszedł „F.” i usiadł po moim drugim boku . Ja na chwile poszłam na góre kiedy schodziłam zaczęłam piszczeć bo przed schodami stał duży pająk . Leon i Facu podeszli 

Ja: weź go zabierz weź go zabierz ! 

Leon wziął go na rękę . Patrzyli na niego jak chodził po jego dłoni . 

L: No hej mały skad sie tu wziąłeś ?

F: pewnie z dworu przyszedł .

Ja: jak wy możecie go trzymać na rękach ! ? 

Odpowiedzieli że normalnie po czy podszedł do mnie bliżej a ja wbiegłam na samą góre schodów . 

Leon wyszeptał coś na ucho „F.” a potem powiedział .

L: dobra już go zabieram – kiedy podszedł do drzwi a ja zeszłam on puścił go na podłogę . Weszłam na kanapę i zaczęłam wrzeszczeć 

Ja: Weź go!!! – po czym sie popłakałam , zauważyli to . 

F: dobra weź już go bo widac że na serio sie boi … 

Wziął go , potem usiedli , Leon z lewej Facu z prawej . Ocierałam mokra twarz . 

Ja:Mówiłam ci że sie ich bardzo boje a ty jeszcze mnie straszyłeś ! 

L: Oj kotek to miało być tylko tak dla żartu ..

Ja: ale dla mnie to nie było fajnie , ty najwyraźniej chciałeś bym płakała… – wstałam i pobiegłam na góre do naszego pokoju . 

F: Teraz chyba troche przesadziłeś… ja poczekam a ty idź z nią pogadaj ale życze powodzenia … wiesz jakie są dziewczyny … – poszedł . po chwili usłyszałam  jego głos. Leżałam na uszku odwrócona plecami .

 L: misiu ja… przepraszam … wiedziałem że sie ich boisz ale nie chciałem cie aż tak bardzo wystraszyć… wybacz… – chciał mnie przewrócić na plecy . 

Ja: zostaw mnie ! wyjdź ! 

L ;wybacz mi blagam cie kochanie… prosze… – odwróciłam sie . 

Ja: Dobra ale jak to sie jeszcze raz powtórzy to możesz o mnie zapomnieć . – przytulił mnie , po czym ja pociągnęłam go lekko za kołnierzyk i pocałowałam . zaczęłam rozpinać guzki od jego koszuli ale po krótkiej chwili sie  opamiętałam .

Ja: Nie… stop musze sie pohamować  … 

L: nie nie musisz – chciał mni pocałować . 

Ja: musze. 

Potem zeszliśmy na dół . usiadłam miedzy chłopakami . i zaczęliśmy rozmowe . 

F: wybaczyłaś mu ? 

Ja: tak , jak  mogłabym tego nie zrobić . 

F: nie było łatwo co? – zwrócił sie do Leona . – Ale ta twoja rozpięta koszula podsuwa mi podejrzenia … – zaczął sie śmiać . Leon spojrzał na niego unosząc jedną brew . Walnął go lekko w głowę .

L: bez skojarzeń idioto – lubili sie ale eż czasmi podały jakiś przezwiska , jak to chłopaki . :)  Ja uśmiechnęłam sie. – Do niczego miedzy nami nie doszło 

F: A ty co powiesz? – spojrzał na mnie . 

Ja: ja no… on ma racje … – wszyscy sie śmialiśmy . 

F: tak , jasne… - 

L: weź ty sie odczep co? 

F: ok ok i tak wam nie wierze . – Potem poszedł a ja i Leon sie dalej śmialiśmy . Ja zasnęłam na kanapie . Obudziłam sie przykryta kocem . Leon siedział z Amelką . Obok mnie . Pogadałam z nim chwile. Ale nie mogłam uwierzyć w to że jutro spełni sie moje marzenie…

 

 

 

Podobało sie? nie musieliście czekac do jutra :) jutro dodam next :) paaa 

3 comments on “Opowiadanie o Leonie cz. 20

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>