Opowiadanie o Leonie cz. 15

(…)

Kiedy sie obudziłam Leona nie było obok mnie… poszłam na dółtez nigdzie go nie było ale kiedy otworzyłam drzwi do pokoju naszej córki zaniemówiłam … Leon stał na środku pokoju ze śpiącą Amelką na rękach .

Ja: Hej kotku… co robisz?

L: Usłyszałem jak płacze więc przyszedłem do niej nakarmiłem ją ale nadal płakała może miała jakiś zły sen… nie wiem jestem u niej już pół godziny i dopiero teraz udało mi się ją uspokoić…

Ja: jestem po wrażeniem ze udało ci sie tego dokonać -zaśmiałam sie .

Odłożył ją delikatnie do łóżeczka i potem zrobił śniadanie. Kiedy zjedliśmy usiedliśmy na kanapie na dole .

Obejrzeliśmy zarąbistą i mega śmieszną komedie . Potem poszliśmy na spacer po powrocie zjedliśmy obiad . Była już godzina 19 kiedy byłam u Amelki w pokoju.

Ja: ja ide spać zostaniesz z nią jeszcze chwile ?

L: oczywiście

Poszłam spać . Nazajutrz  Leon leżał już obok. O 10 poszłam z Leonem Amelką i Pimpkiem na spacer . Usiadłam na ławce a Leon poszedł gdzieś z Pimpkiem . Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna . Jak sie okazało była to moja druga najlepsza przyjaciółka ale straciłam z nią kontakt bo wyjechała do Norwegii .

N: Vanessa ?!

Ja: Nikola !!

N: Minęło tyle czasu ! Opowiadaj jak tam u ciebie !

Opowiedziałam jej wszystko i tez to że Leon jest moim chłopakiem. Jak to usłyszała to prawie nie zemdlała ze szczęścia .
Ja: Idzie

L: Hej kto to ?

Ja: to moja druga najlepsza przyjaciółka ona tak samo jak ja bardzo ale to bardzo cie lubi.

Przytulili sie Nikola powiedziała że musi wracać do domu . Poszła. a my wróciliśmy do domu.  Zjedliśmy obiad .  Leon na chwile gdzieś poszedł . Gdy wrócił obejrzeliśmy kilka fajnych filmów bo akurat nie mieliśmy nic do roboty.  Była godzina 20. Zjedliśmy kolacje . Pogadałam z Nikolom przez telefon . Opowiedziała mi wszystko co widziała i w ogóle. Z tego co mi powiedziała wywnioskowałam że w Norwegii musi być naprawde fajnie . Zajęłam sie Amelką . Potem gdy była 22. Położyłam sie spać . Miałam jakiś straszny koszmar . Obudziłam sie a Leon siedział obok cały zdenerwowany . Pobiegłam do pokoju Amelii . Odetchnęłam z ulgą. Spała , po chwili wbiegł Leon . 

L: Ale , ale co sie stało?? 

Ja: miałam taki straszny sen że… ktoś porwał Amelke… a ciebie zabił….

L: Co? no już dobrze jak widzisz wszystko jest w porządku już nie płacz. Amelka jest cała i zdrowa , mi tez nic sie nie stało . 

Potem ponownie wróciliśmy do spania .

Ja: a co jeśli ten sen… okaże sie prawdą …i ….i was stracę…? – rozpłakałam sie znowu.

L: Nie myśl tak… nic takiego sie nie stanie… spokojnie… nie bój sie… wszystko będzie dobrze… – Kiedy to mówił , to mówił z przekonaniem ale po jego minie było widać że jest przerażony …. 

 

 

Podobało sie? Następne może będzie jutro [ MOŻE !!!! ]  papapa :) 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>